👉 Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską – rok 2020 w pigułce. 👉 Zobacz, co się działo na placu budowy od stycznia do 31 grudnia 202 Widok na Wyspę Estyjską w Miejscowości Przebrno 3.5 kilometra od budowanego kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej. Materiał Video -25.03.2022. Życzę spokojn Tymczasowy punkt widokowy powstał na miejscu inwestycji przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Co zobaczymy z tego miejsca? jeŚli podobaŁ ci siĘ film daj ŁapkĘ w gÓrĘ i napisz komentarz. jeŚli jesteŚ nowym widzem kliknij przycisk subskrypcji. pozdrawiam serdecznie i ŻyczĘ miŁego o Przekop Mierzei Wiślanej★ Po co powstaje wyspa i czy będzie można na niej zamieszk ★ Budowa sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym. Tak powstaje Wyspa Estyjska. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Joined Jan 9, 2008 ·229 Posts Linia nadzalewowa jest nieużywana, co nie oznacza, że to ruina. Stosunkowo łatwo ją przywrócić do stanu używalności, tylko po co? W zasadzie istotny jest jej fragment - na moje oko do Suchacza lub Tolkmicka. Po drodze może pojawią się jakieś place przeładunkowe. To, że trzeba wagony przepychać do stacji Elbląg to fakt, ale na żadnej bocznicy nie ma tak, że bezpośrednio z bocznicy odjeżdżają pociągi. Bocznica jest własnością firmy, a nie PKP, i to firma odpowiada za stan techniczny. De facto w Elblągu jest sytuacja taka, że mamy do czynienia z linią kolejową (nr 254), natomiast bocznice łączą się z tą linią mniej więcej na wysokości przystanku Elbląg Zdrój. Proszę spojrzeć, jak wyglądają bocznice w Gdańsku czy Gdyni - tam też jest nierzadko kłopotliwe przetaczanie wagonów. Dopiero na stacji formowane są pociągi. W Elblągu nie powinno tam być problemu, bo ruch tam raczej jest niewielki (pociągi nie częściej niż raz na godzinę). Życie pokaże, co tam się będzie działo. Kanał jest przekopany, tor wodny się pogłębi, a resztę zweryfikuje życie. Polecam też przecudny film z przejazdu całą linią z Braniewa do Elbląga: Jako podkład niech posłuży mapa: Nowszy film: Joined May 26, 2018 ·2,618 Posts Wygląda na to, że zakończyli refulację na plaży od strony zatoki. Na dzisiejszych filmach widać rozbieranie rurociągu i początek zaległych prac blokowanych przez instalację. Joined 4 mo ago ·50 Posts Szkoda tych larsenów, kiedyś były używane do budowy, dzisiaj wyrzucają je jak zwykły złom do przetopienia. Swoją drogą poraża ilość wolnej przestrzeni wokół kanału. Można to zagospodarować stawiając po obu stronach ule. Produkcja miodu pozwoliła by obniżyć koszty funkcjonowania śluzy. Joined Dec 30, 2010 ·2,003 Posts Szkoda tych larsenów, kiedyś były używane do budowy, dzisiaj wyrzucają je jak zwykły złom do przetopienia. Swoją drogą poraża ilość wolnej przestrzeni wokół kanału. Można to zagospodarować stawiając po obu stronach ule. Produkcja miodu pozwoliła by obniżyć koszty funkcjonowania śluzy. Tych larsenów jest niewiele, akurat te były użyte do tymczasowego grodzenia kanału przed wodami zatoki i zalewu. Były spawane ze sobą co utrudnia powtórne użycie, odcięte fragmenty mają jedynie kilka metrów - tyle co głębokość śluzy, choć od biedy można byłoby je wykorzystać do wykonania płytkiej przystani dla łodzi rekreacyjnych. Coś tam słyszałem, że w Krynicy takowa byłą robiona czy poprawiana. Roślin kwiatowych w okolicy raczej niewiele, więcej wiatropylnych traw i szuwarów. Więcej miodu pozostawią turyści w okolicznych krzakach, BTW, czy ktoś pomyślał o publicznie dostępnych toaletach w okolicy? Myśląc o zagospodarowaniu terenu wskazałbym na stację paliw dla motorowodniaków (sezonowa) i jakieś zaplecze gastronomiczne. Szkoda, że przy wznoszeniu budynku administracyjnego kapitanatu nie pomyślano o kilku boksach pod wynajem na smażalnię, sklepik z pamiątkami, kawiarenkę, gofrownię czy co tam lokalni przedsiębiorcy wynajdują by zedrzeć z turystów. Joined Apr 9, 2007 ·3,357 Posts Wy tak na poważnie? Na trzeźwo? Joined 4 mo ago ·50 Posts Roślin kwiatowych w okolicy raczej niewiele, więcej wiatropylnych traw i szuwarów. Więcej miodu pozostawią turyści w okolicznych krzakach, BTW, czy ktoś pomyślał o publicznie dostępnych toaletach w okolicy? Myśląc o zagospodarowaniu terenu wskazałbym na stację paliw dla motorowodniaków (sezonowa) i jakieś zaplecze gastronomiczne. Szkoda, że przy wznoszeniu budynku administracyjnego kapitanatu nie pomyślano o kilku boksach pod wynajem na smażalnię, sklepik z pamiątkami, kawiarenkę, gofrownię czy co tam lokalni przedsiębiorcy wynajdują by zedrzeć z turystów. Wydaje się że roślin jest mało ale przecież na długości całej Mierzei wydmy są porośnięte różami. Miód różany o smaku morza (lekko słony) sprzedawany jako produkt regionalny to jest coś po co faktycznie turyści mogliby jeździć na przekop i zostawiać tam pieniądze. Tak samo jak np. jest orginalny Paprykarz Szczeciński. Natomiast nie rozumiem tego pomysłu boiska? Niby prosty orlik do kopania gały dla drużyn z okręgówki zrobiony na nieużytkach wokół kanału to nie jest rocket science ale jak piłka wpadnie do wody to będzie problem. Poza tym kto miał by tam grać? Jak już to razem z boiskiem trzeba zrobić szatnie, prysznice, szalety, trybuny, jakieś stragany z pestkami albo piwem itp. Joined Dec 30, 2010 ·2,003 Posts Natomiast nie rozumiem tego pomysłu boiska? Niby prosty orlik do kopania gały dla drużyn z okręgówki zrobiony na nieużytkach wokół kanału to nie jest rocket science ale jak piłka wpadnie do wody to będzie problem. Poza tym kto miał by tam grać? Jak już to razem z boiskiem trzeba zrobić szatnie, prysznice, szalety, trybuny, jakieś stragany z pestkami albo piwem itp. Jakiego boiska? Ja wspomniałem o boksach pod kiosk z pamiątkami i drobną gastronomię. Joined Apr 8, 2011 ·629 Posts Szkoda, że przy wznoszeniu budynku administracyjnego kapitanatu nie pomyślano o kilku boksach pod wynajem na smażalnię, sklepik z pamiątkami, kawiarenkę, gofrownię czy co tam lokalni przedsiębiorcy wynajdują by zedrzeć z turystów. Taa, i jeszcze szkoda że na dachu tej perełki architektonicznej w kształcie okrętu nie zbudowano tarasu widokowego 😂. Żartuję. Kolega nadal nie rozumie, że to inwestycja strategiczna o ogromnym znaczeniu dla obronności i będzie bardzo starannie wygrodzona i strzeżona przez policje tajne i jawne? Joined Apr 9, 2007 ·3,357 Posts I czy poważnie wyglądałby sojuszniczy LCS płynący na Zalew z misją bojową zniszczenia Kaliningradu wśród łąk kwietnych, pasiek miodnych i budek ze smażonymi rybami, frytkami, chińskimi ciupagami i wszelkim badziewiem dla gawiedzi? O kontenerowcach ze zbożem, węglem i kruszywem budowalnym nie wspominając... Joined Dec 30, 2010 ·2,003 Posts I czy poważnie wyglądałby sojuszniczy LCS płynący na Zalew z misją bojową zniszczenia Kaliningradu wśród łąk kwietnych, pasiek miodnych i budek ze smażonymi rybami, frytkami, chińskimi ciupagami i wszelkim badziewiem dla gawiedzi? O kontenerowcach ze zbożem, węglem i kruszywem budowalnym nie wspominając... Przyznasz jednak, że miejscówka posiada potencjał turystyczny. Jest ładna plaża nieoblegana, na wydmach wśród lasu wkomponować domki pod wynajem, wykonać dojazd do nich, przy każdym miejsce parkingowe, placyk do grilla / na ognisko. Albo inaczej, sprzedać wydmy Gołębiewskiemu, ściągnie masę turystów z Kaliningradu jak do jego hotelu w Mikołajkach. Będą sobie mogli przekopem popływać. Joined 4 mo ago ·50 Posts Przyznasz jednak, że miejscówka posiada potencjał turystyczny. Jest ładna plaża nieoblegana, na wydmach wśród lasu wkomponować domki pod wynajem, wykonać dojazd do nich, przy każdym miejsce parkingowe, placyk do grilla / na ognisko. Albo inaczej, sprzedać wydmy Gołębiewskiemu, ściągnie masę turystów z Kaliningradu jak do jego hotelu w Mikołajkach. Będą sobie mogli przekopem popływać. Skoro na Westerplatte stoją stragany z różowymi kucykami My Little Pony a przed napisem "Nigdy więcej wojny" biegają sobie dzieci w ruskich hełmach z atrapami karabinów wydającymi odgłosy "pew! pew! pew!" jak ze Star Wars to co stoi na przeszkodzie, żeby na Przekopie postawić kebsa, Żabkę i boisko do grania w piłkę nożną? Kibice miejscowych klubów albo turyści będą mogli oglądać mecz, łuszczyć pestki i popijać zimnym piwem. Albo na tych nasypach można zrobić tor dla mini-quadów jak kiedyś przy lunaparku w Krynicy Morskiej. Albo postawić kościół zwiastowania NMP, źródełko "świętej wody" z przekopu i sprzedawać plastikowe maryje z odkręcaną głową do nabrania owej świętej wody. Do tego jakaś tablica w stylu "O tej inwestycji Jan Paweł II marzył gdy śniła mu się niepodległa Polska mająca dostęp do morza." Eh, rozmarzyłem się... Z drugiej strony, kto wie, może doczekamy się czasów, kiedy na terenie obozu w Oświęcimiu będzie można kupić mundur SS-manna dla dziecka albo orzeszki w puszce "ZYKLON B". Joined Mar 28, 2007 ·1,401 Posts Z drugiej strony, kto wie, może doczekamy się czasów, kiedy na terenie obozu w Oświęcimiu będzie można kupić mundur SS-manna dla dziecka albo orzeszki w puszce "ZYKLON B". To ma być jakiś kiepski trolling czy coś na poważnie z głową? Joined Aug 11, 2010 ·1,650 Posts Przyznasz jednak, że miejscówka posiada potencjał turystyczny. Jest ładna plaża nieoblegana, na wydmach wśród lasu wkomponować domki pod wynajem, wykonać dojazd do nich, przy każdym miejsce parkingowe, placyk do grilla / na ognisko. Albo inaczej, sprzedać wydmy Gołębiewskiemu, ściągnie masę turystów z Kaliningradu jak do jego hotelu w Mikołajkach. Będą sobie mogli przekopem popływać. Wlasnie podali informacje o jego smierci, takze nikogo juz nie sciagnie. Joined Feb 2, 2013 ·2,218 Posts Wlasnie podali informacje o jego smierci, takze nikogo juz nie sciagnie. Hotele Gołębiowski to osoby prawne. Ale tak na poważnie, to ja na mierzei już wolę tę pustą przestrzeń niż kolejny hotel G. Joined May 26, 2018 ·2,618 Posts Joined Aug 11, 2010 ·1,650 Posts To tor przekop Tolkmicko bedzie rowneiz miec 5m glebokosci? Bedzie taki w ogole tor? Joined Aug 20, 2019 ·2 Posts Jeśli jest taki ciąg na inwestycje, to może jeszcze usypać kilka grobli po stronie zachodniej stronie toru wodnego i osuszyć jak leci. Swoją drogą ciekawe coby zrobili Holendrzy w takim miejscu? Joined Aug 11, 2010 ·1,650 Posts Jeśli jest taki ciąg na inwestycje, to może jeszcze usypać kilka grobli po stronie zachodniej stronie toru wodnego i osuszyć jak leci. Swoją drogą ciekawe coby zrobili Holendrzy w takim miejscu? Pomysl osuszenia to nie nowosc. Niemcy w latach 30stych cieli to zrobic, ale tam calem bylo pozyskkanie terenow pod uprawe. Ale w kontekscie budowy w Tolkmicku tych magazynow, czy to oznaczac bedzie inwestycje w reaktywacje kolei nadzalewowej? Ale ona chyba w rekach samorzadu jest? Joined Jul 28, 2008 ·540 Posts nie, to jest zdjęcie z dosłownie przeciwnego kierunku niż ten, w którym Tobie się to wydaje. poniżej wklejam linki z kolejnych przecięć dróg z koleją idącą w stronę głównych torów w Elblągu, posprawdzaj sobie sam jak to wygląda: Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. a tu na koniec masz "czynną bocznicę" w samym porcie. Zaiste, Shinkansen-ready. Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. i jeszcze zdjęcie pokazujące jak bardzo eksploatowane są te bocznice portowe, to te 3 po prawej: Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. ale w jednym masz rację: tory w przeciwnym kierunku, przy oczyszczalni, nie wyglądają lepiej: Google Maps Find local businesses, view maps and get driving directions in Google Maps. ale to jest proste do wytłumaczenia: strona 35: Linia nadzalewowa Elbląg-Tolkmicko-Frombork-Braniewo (obecnie wyłączona z eksploatacji). a to jest dokładnie ta linia, która przechodzi przez port. (od razu uprzedzę iż pozostałe wymienione w dokumencie to linia idąca przez Elbląg do której trzeba dojechać najpierw, oraz druga idąca poza granicami samego miasta na południe, daleko od portu) Chyba wobec tego możemy już zakończyć bajdurzenie o połączeniu kolejowym w tym momencie. Kolego właśnie widać jakie masz pojęcie o tym odcinku linii kolejowej. Poleganie na Street View jest wiarygodnym źródłem 😀 Zapraszam osobiście na wizytę. Cały odcinek torów do końcowej rampy na wysokości Wójcika został zmodernizowany. Także Street View jest bardzo nieaktualne. Końcowa rampa i bocznica też została zmodernizowana. Systematycznie tym odcinkiem kursują ciężkie transporty z kamieniem na przekop jak i transporty wojskowe. Joined Jan 9, 2008 ·229 Posts No to jeszcze ja dołożę: Rząd ma pomysł na port w Elblągu. Przełom na dniach Jak do tej pory współpraca z miastem i władzami portu w sferze werbalnej przebiega znakomicie. Natomiast, żeby wykorzystać w pełni potencjał portu w Elblągu, potrzebne są dodatkowe inwestycje. Jesteśmy otwarci na taką współpracę – mówi WNP. pokaż komentarz @sssabae: Szersze przejście = większe mosty, większe śluzy, większy koszt, no i pytanie po co skoro nic większego do portu nie wejdzie? Zrobili optymalny rozmiar i bardzo dobrze. udostępnij Link pokaż komentarz @sssabae Wszyscy wiedzieli, żeby zrobić na złość Rosjanom i dla wewnętrznej propagandy. Dlatego zbudowano taki, żeby coś przepłynęło i za dużo nie kosztowało. udostępnij Link pokaż komentarz tam jest 20 metrów @PajonkPafnucy: wspomnij teraz o zanurzeniu. 4,5 metra. Dla porównania w Świnoujściu jest to 13,5 metra, w Gdańsku 15 ( ͡° ͜ʖ ͡°) Już czekam na kutry transportujące kontenery udostępnij Link pokaż komentarz @PajonkPafnucy: wysłałeś jakiś link do strony z logowaniem i oczekujesz, że założę konto, żeby czytać coś, co linkuje osoba przemielona przez pisowską propagandę? No i kolega wyżej i tak już cię wyjaśnił ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link pokaż komentarz @Anaheim: Są i barki morskie ale nie o to chodzi, przecież stamtąd nie będą wychodziły rejsy dalekomorskie "Point to Point", tylko do portów węzłowych Gdańsk i Gdynia, przez które Elbląg będzie prowadził handel, sieć "Hub and Spoke". źródło: udostępnij Link pokaż komentarz Tak szczerze, skalą przypomina trochę port w Darłowie, chociaż tam główny kanał jest jednak szerszy. @sssabae: Darłowo nie ma kolejowego połączenia towarowego, a Elbląg leży przy aktualnie modernizowanej LK 204 o znaczeniu międzynarodowym. Przez elbląg przebiega droga ekspresowa, przez Darłowo nie jest nawet planowana. udostępnij Link pokaż komentarz @xp17: To nie jest żaden problem, bo największe inwestycje z których dzisiaj korzystają ludzie zastąpiły przyrodę, na tym polega ewolucja. Niszczymy i podporządkowujemy by przetrwać. udostępnij Link pokaż komentarz Problem polega na tym, że zdewastowano przyrodę, a stałe pogłębianie toru wodnego będzie kosztowac majątek i bedzie stale mieszać wodę z mułem, co spowoduje upadek ekosystemu. @xp17: Zdajesz sobie sprawę z dwóch rzeczy? - tor wodny na Zalewie Wiślanym pogłębia się od co najmniej 500 lat. - tory wodne do portów pogłębia się stale, tak samo jak remontuje się tory czy drogi asfaltowe. udostępnij Link pokaż komentarz @PajonkPafnucy: Nie wiem czy wiesz, ale z Elbląga do Gdańska jest 50 kilometrów drogą szybkiego ruchu, to jakieś 30-40 minut jazdy ciężarówką. Kto i po co miałby prowadzić przeładunek z tira na barkę, płynąć barką do Trójmiasta, przeładować na nabrzeże a potem dopiero na docelowy statek skoro może od razu dopłacić 200 PLN firmie transportowej i mieć kontener w porcie Gdańsk 2 dni szybciej niż drogą morską przez feeder z Elbląga? Nawet gdyby Elbląg za darmo dostarczał towar do Gdańska to byłoby to mało opłacalne czasowo i logistycznie. udostępnij Link pokaż komentarz @PfefferWerfer: Myślisz że wystarczy minąć tablicę "Gdańsk" czy "Gdynia" i ładunek magicznie znika z samochodu? Trzeba jeszcze dojechać do bram portu i tam czekać czasem kilka godzin na zdanie ładunku. Do tego obłożenie placów składowych terminali nie jest z gumy i miejsce niedługo się skończy. Jako alternatywę masz Elbląg, małe miasto z małym portem, w którym zostawiasz ładunek i jedziesz dalej a oni się zajmą dostarczeniem do BTC lub DCT. Zyskują na tym wszyscy, im mniej tirów będzie chciało dojechać do portów trójmiasta tym mniej zakorkowane ulice. Na filmie Gdynia i takie obrazki można oglądać również w Gdańsku. Wystarczy dostarczać towar do portów koleją i drogą wodną żeby ulice nie wyglądały jak poniżej. źródło: udostępnij Link pokaż komentarz Myślisz że wystarczy minąć tablicę "Gdańsk" czy "Gdynia" i ładunek magicznie znika z samochodu? Trzeba jeszcze dojechać do bram portu i tam czekać czasem kilka godzin na zdanie ładunku. @PajonkPafnucy: Kilka godzin dłużej na rozładunku vs. 2 dni późniejsza dostawa przez multimodal. Nie jest też tak, że małe porty to ekspresowa obsługa, cała dokumentacja i proces rozładunku trwa tyle samo czasu co poza godzinami szczytu w dużym porcie. Do tego obłożenie placów składowych terminali nie jest z gumy i miejsce niedługo się skończy. Jeśli mówisz o Gdyni to tak - miasto zabudowało cały teren dookoła deweloperką i port Gdynia może jedynie budować się w stronę morza po astronomicznych kwotach budowy nabrzeży. Gdańsk to inna historia i tutaj zarezerwowano dużą rezerwę terenową wokół portu i jest masa miejsca na nabrzeża, place składowe, prywatne parki logistyczne i całą infrastrukturę. Przykładem może być np. prywatna spółka Balticon która w 2020 zbudowała sobie dodatkowe 6 ha placu składowego w terminalu multimodalnym drogowo-kolejowym tuż przy porcie. Dla porównania - całkowita powierzchnia składowa portu Elbląg to 3,1ha, a więc 2x mniej niż jeden prywatny przewoźnik zbudował sobie w Gdańsku, a jest ich tam więcej nie licząc samej powierzchni w porcie. Jako alternatywę masz Elbląg, małe miasto z małym portem, w którym zostawiasz ładunek i jedziesz dalej a oni się zajmą dostarczeniem do BTC lub DCT. Prezentujesz to tak jakby to była darmowa usługa, a czas kierowcy jakiś ultra drogi. Fracht drogowy to ~1€/km, dodatkowe 60 km to 250 PLN do frachtu żeby dojechać do DCT - załadunki i rozładunki są z reguły bez dodatkowych dopłat dla przewoźnika do 24/48h, a odpadają ci 2 operacje terminalowe po 15-30€ każda (zależnie od portu) i opłata za transport barką. Same przeładunki negują oszczędność finansową, statek wchodzi na minus finansowy i czasowy. Jakie widzisz tutaj zalety? Zyskują na tym wszyscy, im mniej tirów będzie chciało dojechać do portów trójmiasta tym mniej zakorkowane ulice. Na filmie Gdynia i takie obrazki można oglądać również w Gdańsku. Wystarczy dostarczać towar do portów koleją i drogą wodną żeby ulice nie wyglądały jak poniżej. Jedyny zysk to ma Gdynia, bo ma port w centrum miasta i małe nabrzeże. W Gdańsku DCT jest zlokalizowane na uboczu, prowadzi do niego dedykowana droga DK89, która nie przecina ważnych szlaków komunikacyjnych w mieście - Stogi-Centrum poruszają się na linii wschód-zachód pod tą drogą. Tory kolejowe dochodzą pod samo DCT i tak jak i do portu w Gdyni. Ja nie neguję transportu wodnego/intermodalu jako takiego ale łudzenie się, że Elbląg będzie feederem dla Trójmiasta, albo że przejmie jakikolwiek znaczący ruch to mrzonki. Zdecydowanie chętniej widziałbym inwestycje w port w Darłowie, który miałby chociaż jakiś sensowny dystans do feedowania zarówno Szczecina jak i Trójmiasta, nie wymagałby absurdalnego przekopu i utrzymania toru. Mierzeja to projekt propogadandowo-polityczny, a nie gospodarczy - ale niektórzy przekonają się o tym dopiero za 10 lat gdy prace utrzymaniowe przy pogłębianiu toru wodnego na zalewie zostaną porzucone z powodu braku sensu ekonomicznego. udostępnij Link pokaż komentarz @xp17: Kanał przez Mierzeję Wiślaną nie ma takiego znaczenia w kwestii utrzymywania toru jakie mu przypisujesz, bo jego i tak się utrzymuje nawet bez tego kanału. Można wręcz powiedzieć, że skraca się tor do utrzymania o jakieś 10 km w stosunku do tego, który jest obecnie utrzymywany w stronę Kaliningradu. Oczywiście zapewne nie będzie ten odcinek zarzucony kompletnie bo jest plan kompleksowego pogłębienia torów podejściowych do wszystkich przystani nadzalewowych. A gdyby port w Elblągu nie miał żadnego sensu, to byłby już dawno temu zlikwidowany. No ale na złość wszystkim krytykom dalej działa i przynosi zyski, no i raczej ma ten sens gospodarczy skoro wciąż przechodzą przez niego towar. Był okres kilkuletni gdzie był całkowity przestój - gdy Polska weszła do UE to Rosja postanowiła ukarać nas w ten sposób, że zabroniła żeglugi nam po ich stronie Zalewu. Natomiast co do samego sensu kanału przez mierzeję w obecnej formie mam nieco odmienne zdanie, według mnie powinna być zrobiona na 10 m. Tyle samo ile ma tor podejściowy do portu w Kaliningradzie. Zbudowany przez Niemców. 100 lat temu. udostępnij Link pokaż komentarz @xp17: W drodze do Kaliningradu masz czasem nawet 0,4 m głębokości, a tuż obok 10 m kanał. I tak jest od 100 lat. Co więcej ten kanał jest zamulany przez Pregołę, która ma kilkukrotnie większy przepływ niż Nogat, który jest regulowany śluzą (paradoksalnie Elblągowi najbardziej szkodą strumyczki z Wysoczyzny Elbląskiej, które przy roztopach nanoszą piaski z dolin). Port w Elblągu żyje w dużej mierze z handlu z Rosją. Przede wszystkim dlatego, że tylko statki pod polską i rosyjską banderą mogły przepływać przez Cieśninę Piławską bez ograniczeń. Okazyjnie pływał sobie Tanais do Niemiec czy Belgii z turbinami. Od czasu do czasu pojawiały się też rejsy między Trójmiastem a Elblągiem, głównie Szkarpawą, ale jest to strasznie upierdliwe bo jest tam ciasno na zakrętach, sporo mostów, śluz. Odnośnie tego, po co wozić coś do Elbląga, skoro można w Gdańsku, to zapytaj po co Finom, Szwedom czy Niemcom tyle portów obok siebie. Po co pływa się do Lubeki 20 km płytką rzeką i trzeba pogłębiać tor wodny do tych 10 m? Po co porty w Stralsund, Wismarze, Rostocku, do których prowadzą dziesiątki kilometrów torów wodnych, czasem prowadzonych przez wody płytsze od większości Zalewu Wiślanego, skoro każdy z tych portów jest w podobnej odległości czasowej od Berlina? udostępnij Link pokaż komentarz Dla Elbląga potrzebne są statki, których NIE MA na Bałtyk @xp17: Jak już zostanie pogłębiony tor do tych 5 metrów to wtedy na spokojnie będą pływać, tak jak pływają do dziesiątek innych portów, między innymi Kołobrzegu. Przetarg tak jak wstawiałeś ostatnio oczywiście nie został rozstrzygnięty, ale będzie ogłaszany do skutku, bo to jest jeden z etapów ustawy, podjętej przez ponad 400 posłów. Jeśli byłoby inaczej, to Duńczycy z powiązanych nie interesowali by się w ogóle Elblągiem, no bo przecież nie ma statków ( = Wismar, Stralsund, Rostock mają normalne porty przeładunkowe. Elbląg też istniał i działał setki lat więc nie rozumiem takiego argumentu. I co mają do tego stocznie? Wszyscy wiemy, że gotowe statki robi się teraz w Azji, w Europie najwyżej jachty albo części kadłubów. Gdybyśmy zawsze patrzyli pod kątem tego kiedy zwróci się inwestycja w infrastrukturę to w 90% kraju poza największymi miastami i połączeniami z sąsiadami mielibyśmy polne drogi, a mosty wszędzie powinniśmy mieć pontonowe. Bo one nigdy się nie zwrócą. Kiedy zwrócą się modernizacje kolei? Całościowo - nigdy. Infrastruktura nie jest po to, żeby się zwracała, tylko po to, żeby dawać impuls do działania tym, którzy są na jej szlaku. Dróg asfaltowych, infrastruktury autobusowej czy kolejowej do wiosek nie robisz po to, żeby się zwracały, tylko żeby ci ludzie mieli bezpieczny i komfortowy dojazd np. do pracy, żeby nie byli odciętymi od świata bezrobotnymi pijakami na zasiłku. Warmińsko-mazurskie to jedno z najbiedniejszych województw w kraju przez to jak ten region został podzielony po wojnie i bez inwestycji w infrastrukturę nie wyciągnie się go z biedy. A że jest do dyspozycji spory akwen i nad nim jest sporo miejscowości, to trzeba to wykorzystywać. udostępnij Link Cześć! Foty z oddanej do użytku pod koniec 2019 roku trasy rowerowej po Mierzei Wiślanej prawdopodobnie widzieliście wszyscy. Zdjęcia z niej regularnie pojawiały się w różnych miejscach w zeszłym roku. Nic dziwnego, bo efektowny odcinek przed Krynicą Morską to na bank jeden z tych najładniejszych na naszym wybrzeżu: Z Gdańska mamy blisko, więc zaglądaliśmy kilkukrotnie - z naszych wizyt w poprzednim i w tym roku zrobił się prawie kompletny przewodnik po atrakcjach Mierzei Wiślanej i o samej trasie rowerowej, którą można w te miejsca dojechać, zapraszam: 👉 Szlak rowerowy R10 na Mierzei Wiślanej, Mikoszewo-Piaski (Znajkraj) Trasa ma 52 kilometry długości - tyle wynosi odcinek z Mikoszewa przez Sztutowo, Kąty Rybackie, Krynicę Morską do Piasków, pod samą granicę polsko-rosyjską. To taki dystans, który jednym pozwoli skoczyć tam i z powrotem jednego dnia, a innym spędzić na trasie cały weekend z noclegiem w Krynicy lub Piaskach. Jeśli ktoś się najeździ głównym przebiegiem, można go nieco modyfikować w kilku miejscach, można włączyć się do niego w połowie przyjeżdżając gdzieś z Żuław i można też w Krynicy Morskiej wsiąść na statek i przepłynąć do Tolkmicka lub Krynicy Morskiej i wracać drugą stroną Zalewu Wiślanego. Ta ostatnia opcja jeszcze odrobinę niedomaga, bo obydwaj armatorzy - tramwaj wodny "Kutrzeba" do Tolkmicka i Żegluga Gdańska do Fromborka - dość chimerycznie podchodzą do tegorocznych rejsów. To trzeba zawsze sprawdzać przed wyjazdem by nie zostać zaskoczonym na miejscu. Jak my, którzy podczas jednego z wyjazdów zmuszeni byliśmy szukać "własnego" transportu przez Zalew do Fromborka. Sama trasa niemal w całości to leśny szuter. Czasem bardzo przyjazny, równy, czasem z niewielkimi koleinami tam, gdzie na trasę - mimo oznaczeń drogi rowerowej - przemycają się samochody. W Sztutowie, Kątach i Krynicy - odrobina miejskich klimatów, czyli kostka, asfalt, itp. Przed samą Krynicą Morską - długi efektowny odcinek po nawierzchni żywiczno-mineralnej. Po 40 kilometrach na szutrze, zawsze mam wrażenie ogromnej lekkości i wręcz płynięcia na niewielkich leśnych podjazdach w tamtej okolicy. Można też całość podzielić na trzy różne części. Do Sztutowa jest dość spokojnie, płasko, poszczególne fragmenty są przeważnie długimi prostymi. Od Sztutowa do Krynicy trasa kręci na boki i góra-dół, by za Krynicą do Piasków znowu się uspokoić. Na zdjęciach w różnych porach roku cała trasa wygląda tak - chronologicznie, od Mikoszewa do Piasków, od szlabanu do szlabanu: Tyle o samej trasie. A wokół jest też kilka ładnych lub ciekawych miejsc do zobaczenia. Do tych najciekawszych należy na pewno rezerwat kormoranów "Kąty Rybackie", z wciąż powiększającym się obszarem lasu, jaki niszczą swoimi odchodami i resztkami pożywienia ptaki. Jest przekop Mierzei Wiślanej, na który bez względu na emocje polityczne, wypada patrzeć jak na niezwykłą budowlę hydrotechniczną. Tu polecam punkt widokowy na zachodnim skraju lasu, nie na wschodnim, gdzie mieści się ten "oficjalny". A za Krynicą Morską, gdzie niedaleko od siebie znajdują się dwa punkty widokowe - Wielbłądzi Garb i góra Pirat, polecam ten drugi. To świetna wieża obserwacyjna z widokiem na Zatokę Gdańską i Zalew Wiślany jednocześnie, która w dodatku idealnie nadaje się do rozstawienia tam namiotu. i do której biegnie kilkusetmetrowy klimatyczna leśna droga. Jeszcze kilka obrazków z Mierzei Wiślanej: Po więcej zapraszam na Znajkraj Szy. Edytowane 16 Czerwca 2021 przez szy Trasa Krynica Morska - Mierzeja Wiślana ma odległość w linii prostej km. Wyznaczanie trasy Krynica Morska - Mierzeja Wiślana którą można przejechać samochodem lub autobusem ( pociąg jeździ często zupełnie inaczej) przedstawia na mapie samochodowej odległość km a czas przejazdu to . Może się on jednak wydłużyć w przypadku wystąpienia utrudnień na drogach takich jak remonty czy korki. Podróżując pociągiem PKP czy autobusem PKS lub BUS należy wcześniej sprawdzić aktualne rozkłady jazdy i ceny biletów. Zobacz również Krynica Morska mapa. Czas w jakim pokonamy trase w zależności od średniej prędkości: Mierzeja Wiślana ma do zaoferowania o wiele więcej niż wypoczynek na piaszczystych plażach Bałtyku. Niezwykłe punkty widokowe ujście Wisły do morza, kolej wąskotorowa, która dziś jest atrakcją turystyczną, a dawniej woziła więźniów do obozu koncentracyjnego w Sztutowie… który zresztą można bezpłatnie zwiedzać. Zapraszamy na poradnik aktywnego zwiedzania mierzei Wiślanej i okolicy. Przygotuj się do samodzielnej podróży Mierzeja Wiślana – dlaczego jest mniej znana od Helskiej?Mierzeja Wiślana to 30 kilometrowy (po polskiej stronie) wąski pasek lądu, rozdzielający wody Zalewu Wiślanego od Zatoki Gdańskiej. Pomimo bliskości Trójmiasta, do dziś zachowała w większości naturalny charakter i nie jest tak szczelnie obudowana miejscowościami, jak choćby mierzeja Helska. Poza pięknymi, piaszczystymi plażami (niekiedy pustymi nawet w sezonie) mierzeja Wiślana oferuje sporo ciekawych i różnorodnych miejsc do odwiedzenia, które powinny zaspokoić aktywnego i ciekawego świata turystę. Na mierzei spędziliśmy trzy pełne dni, korzystając z babiego lata. Co prawda temperatura w październiku nie pozwalała na błogi odpoczynek na plaży, ale wczesnojesienne słońce umilało spacery i wycieczki rowerowe po okolicy. Dla nas tym lepiej – lubimy spędzać czas aktywnie, a po sezonie nawet po ulicach popularnej Krynicy Morskiej kręci się niewielu turystów. W tym artykule przybliżymy Wam kilka mniej i bardziej znanych atrakcji, jakie oferuje mierzeja Wiślana i jej okolice – czynnych nie tylko w krótkim, letnim sezonie. Jesteśmy pewni, że każdy znajdzie coś dla siebie. Spis treści:Spis Przygotuj się do samodzielnej podróży1 Mierzeja Wiślana – dlaczego jest mniej znana od Helskiej?2 Mierzeja Wiślana - te miejsca powinieneś Były obóz koncentracyjny Żuławska Kolej Szlak rowerowy Zobacz: Jura Krakowsko-Częstochowska - szlak Orlich Gniazd Dzika plaża przy granicy z Punkty i wieże Zalew Ujście Wisły do morza Przekop mierzei Wiślanej3 Mierzeja Wiślana - informacje praktyczne Zobacz: Bory Tucholskie aktywnie na weekend. Co zobaczyć? 4 Mierzeja Wiślana warta odwiedzenia o każdej porze Pomóż nam współtworzyć to miejsce5 Inne atrakcje w Polsce i okolicy Mierzeja Wiślana - te miejsca powinieneś zobaczyć Były obóz koncentracyjny Stutthof Niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny w Sztutowie (dawniej: Stutthof), funkcjonował niemal przez cały okres trwania II Wojny Światowej – był najdłużej czynny obozem na terenach obecnej Polski. Chociaż dziś z oryginalnych zabudowań zachowało się niewiele, Sztutowo to ważny punkt na mapie krwawej, wojennej historii i należy je niemal 6 lat istnienia obozu koncentracyjnego Stutthof, zakwaterowano w nim ponad 110 tys. osób z prawie 30 państw – blisko 65 tys. ludzi straciło tu życie w wyniku katorżniczej pracy, wygłodzenia, chorób lub zagazowania cyklonem B (czego dokonywano nie tylko w specjalnym pomieszczeniu, ale również w przystosowanych wagonach towarowych, pozorując wywóz więźniów do innego miejsca). Do zwiedzania jest udostępniona część tzw. Starego Obozu – 12 hektarów. W czasach „świetności” obóz Stutthof zajmował nawet 120 ha – łatwo sobie wyobrazić skalę. Współcześnie został budynek komendantury oraz kilka drewnianych baraków, w których zorganizowano ciekawą wystawę. Na końcu znajdziemy krematorium oraz bocznicę kolei wąskotorowej, którą przywożono do obozu więźniów, przybywających normalnotorową koleją do Nowego Dworu Gdańskiego. Po tych samych torach dziś kursują pociągi turystyczne. Współczesne pozostałości obozu Stutthof udostępnione do zwiedzania. Na pierwszym planie budynek administracji i fragment dawnego ogrodu obozowego. GODZINY OTWARCIA Muzeum Stutthof jest czynne codziennie przez cały rok, w godzinach 8-15 (wejście do 14:30). Wstęp na teren muzeum jest bezpłatny. JAK DOJECHAĆ? Sztutowo leży na samym początku mierzei, ok. 20 km na północ od Nowego Dworu Gdańskiego (i trasy S7). Obok obozu przebiega droga wojewódzka do Krynicy Morskiej. Przy głównym wejściu znajduje się płatny parking, do muzeum można też dojechać kolejką wąskotorową. Żuławska Kolej Dojazdowa Pociągi turystyczno-osobowej Żuławskiej Kolei Dojazdowej kursują codziennie w okresie letnich wakacji szkolnych, w weekendy od czerwca do końca września oraz w inne wybrane dni roku – np. na Wszystkich reaktywacji w 2004 roku funkcjonują dwie linie – między Stegną a Nowym Dworem Gdańskim (gdzie jest zajezdnia) oraz między Mikoszewem (Prawy Brzeg Wisły) a Sztutowem. Sieć liczy w sumie 36 km. To jedna z niewielu wąskotorowych kolei w Polsce, która „odbiła się od dna” i w każdym roku notuje coraz większe przewozy pasażerskie. Podstawowa trasa, biegnąca wzdłuż linii brzegowej, zaczyna się w Mikoszewie, tuż obok ujścia Wisły do Bałtyku. Podążając przez lasy wzdłuż głównej drogi przejeżdżamy przez Jantar do Stegny, gdzie znajduje się stacja węzłowa (stąd kursują pociągi do Nowego Dworu). Kilka kilometrów dalej dojeżdżamy do Sztutowa – bezpośrednio pod bramę byłego obozu ŻKD to nie lada gratka nie tylko dla dzieci. Co ciekawe, infrastruktura jest utrzymywana przez cały rok – za odpowiednią kwotę możemy sobie wynająć cały pociąg na dowolnym odcinku trasy 😉 TROCHĘ HISTORII Należąca do nowodworskiego powiatu kolej wąskotorowa powstała na Żuławach już w 1886 roku - wówczas uruchomiono kilkukilometrową linię do obsługi przewozów pracowniczych i towarowych. Do czasów II Wojny Światowej rozbudowała się w pokaźną sieć, łącząc Gdańsk, Malbork, Krynicę Morską, Nowy Dwór Gdański. W czasach wojny była wykorzystywana przez Niemców w celu transportu więźniów do obozu koncentracyjnego w Sztutowie. Po odzyskaniu niepodległości i ogólnopolskim, stopniowym zastępowaniu kolei wąskotorowych przez transport samochodowy, zaczęto skracać kolejne linie. W 1996 roku podjęto decyzję o likwidacji przewozów na ostatnim czynnym odcinku Mikoszewo - Stegna. Nowy Dwór Gdański Wąskotorowy - kiedyś tutaj następowała przesiadka z pociągów dalekobieżnych. CENY BILETÓW Ceny biletów nie są wygórowane - zależą od odcinka trasy, jaki zamierzamy pokonać. Np. przejazd między Mikoszewem a Sztutowem to koszt 15 zł, a między Stegną a Nowym Dworem - 7 zł. Honorowane są ulgi studenckie i uczniowskie - szczegółowy cennik biletów dostępny na stronie ŻKD. Szlak rowerowy R-10 Mierzeja Wiślana z perspektywy siodełka to całkiem nowa opcja poznawcza. Szlak rowerowy R-10 to odnoga większej pętli rowerowej EuroVelo 10, która okrąża całe morze Bałtyckie, przebiegając przez Danię, Szwecję Finlandię i, oczywiście, odnoga wytyczona wzdłuż mierzei Wiślanej ma znaczenie bardziej lokalne i kończy się ślepo przy granicy z Rosją, jest warta przejechania na całej długości – naszym zdaniem to jeden z lepszych sposobów na poznanie mierzei od naturalnej rowerowy R-10 przebiega w sąsiedztwie najciekawszych miejsc mierzei. Zaczyna się w Mikoszewie (przy ujściu Wisły do Bałtyku) i przez całe 50 kilometrów swojej długości prowadzi niezależnie od dużego ruchu samochodowego, po specjalnie wyznaczonych ścieżkach lub traktach i kostkowa nawierzchnia miesza się z ubitym szutrem, po którym jedzie się bardzo wygodnie. Zero piachu – możecie nam wierzyć. Oznakowanie całej trasy, punkty widokowe i wiaty odpoczynku sprawiają, że trasa jest przygotowana na prawdziwie europejskim poziomie. Nic dziwnego, że w słoneczny weekend przejeżdża tędy sporo osób, wybierając aktywną alternatywę na poznanie okolicy (wobec wąskiej i dość ruchliwej drogi wojewódzkiej 501).Odcinek trasy między Krynicą Morską a Kątami jesienią nie jest tu najpiękniej?Piaski – tuż przy granicy z Wiślana w pełnej krasie. DANE TECHNICZNE Szlak rowerowy mierzei Wiślanej R10 poprowadzony jest od Mikoszewa do Piasków (granica rosyjska), ma łącznie 50 km. Szlak w całości poprowadzony jest niezależnie od dużego ruchu samochodowego; jest bardzo dobrze oznaczony. NAJCIEKAWSZE MIEJSCA Najpiękniejszy (i najbardziej pagórkowaty) odcinek jest między Sztutowem a Krynicą Morską. Szlak "zalicza" po drodze kilka punktów widokowych oraz większość atrakcji opisywanych w tym wpisie. Dzika plaża przy granicy z Rosją Szlak rowerowy R10 kończy się za Piaskami, tuż przy szlabanie oddzielającym Polskę od rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. Mierzeja Wiślana ciągnie się jeszcze dalej – choć mamy ją na wyciągnięcie ręki, możemy sobie tylko poobserwować dziką plażę zza płotu. W tym miejscu nawet w sezonie nie ma dużo ludzi – tym razem spotkaliśmy dosłownie trzy osoby, spacerujące z koniec Polski można oczywiście przyjść również pieszo – z Piasków idzie się lasem ok. 30 min. Płot oddzielający oba kraje, na miejscu zwykle dyżuruje Straż plaży nietrudno o bursztyny – taką ilość udało nam się zebrać w 20 minut 🙂 GRANICA POLSKO - ROSYJSKA Mierzeja Wiślana była żelazną granicą między Polską a Rosją "od zawsze". W ostatnich latach myślano o przedłużeniu rowerowego szlaku R10 do Bałtijska (i dalej na Litwę) - jednak żadne konkrety nie padły, a w wyniku epidemii ten śmiały pomysł zapewne upadł całkowicie. Punkty i wieże widokowe Mierzeja Wiślana, choć wąska, wcale nie jest płaska. Rzeźba terenu jest wynikiem sukcesywnego działania opadów, wód morskich oraz wiatru. Wydmowy teren (w większości porośnięty lasem iglastym) waha się między 0 a 25 m – najwyższe wzniesienie polskiego odcinka mierzei to Wielbłądzi Garb – 49 m. Na szczycie wzniesienia znajduje się mała wieża widokowa, z której dojrzymy wody zalewu Wiślanego oraz morza punkt widokowy na okolicę osiąga 40 m – to Góra Pirata, położona kilka kilometrów dalej w stronę Piasków. Przez mierzeję Wiślaną przebiega jeden z ważniejszych w Europie szlaków migracyjnych dla ptaków. Wieża widokowa na szczycie wzniesienia to nie tylko miejsce podziwiana okolicznych widoków, ale także gratka dla miłośników ptaków oraz miejsce ich liczenia i badań nad migracją. Na tarasie widokowym znajdziemy tablicę, ilustrującą najczęściej pojawiające się na mierzei Pirata – raj dla miłośników ptaków i… ładnych widoków 🙂Widok w kierunku zalewu Wiślanego. Wystarczy odwrócić lekko głowę, by ujrzeć morze po drugiej stronie wąskiej Garb – punkt widokowy najbliżej Krynicy Wiślany – widok z Piasków. JAK SIĘ DOSTAĆ ? Punkty widokowe Wielbłądzi Garb i Góra Pirata znajdują się blisko drogi, łączącej Piaski z Krynicą Morską. Są zaznaczone na mapach, na Wielbłądzi Garb są znaki. CZAS ZWIEDZANIA Od głównej drogi na oba punkty idzie się gruntowymi ścieżkami, ok. 10 min. w jedną stronę. Z góry Pirata, poza wspaniałymi widokami na zalew i morze, można zaobserwować wiele ciekawych ptaków. Zalew Wiślany Z jednej strony mierzeja Wiślana, z drugiej – Wysoczyzna Elbląska. Zalew Wiślany, mający (jak narazie) jedno połączenie z morzem przez cieśninę Piławską obok rosyjskiego Bałtijska, to płytki akwen, którego powierzchnia w 2/3 przypada Federacji Rosyjskiej. Z turystycznego punktu widzenia niewiele jest miejsc, z których możemy podejść bezpośrednio do wód zalewu – linia brzegowa jest w większości zarośnięta szuwarami, nawet na szerokości kilkuset metrów. W kilku miejscowościach (np. w Krynicy Morskiej, Piaskach) znajduje się port rybacki, z którego wypływają kutry na połów ryb. Ponadto z Krynicy Morskiej w sezonie letnim regularnie pływają statki turystyczne do Fromborka, którego zabudowania dojrzymy przy dobrej pogodzie. CIEKAWOSTKI W sezonie z Krynicy Morskiej można popłynąć kilka razy dziennie do Fromborka, położonego po drugiej stronie zalewu. Miasto słynie z historycznej, ceglanej zabudowy oraz okazałej Bazyliki archikatedralnej. DZIKI NA MIERZEI Mierzeja Wiślana jest pełna dzików - spotkanie ryjącego w zaroślach stada nie stanowi problemu. Ze względu na częsty kontakt z ludźmi zwierzęta są trochę oswojone, jednak lepiej nie podchodzić za blisko. Ujście Wisły do morza Bałtyckiego To właśnie tu, po 1047 kilometrach najdłuższa polska rzeka kończy swój bieg, wpływając do rezerwatu „Mewia Łacha”, znajdującego się tuż przy samym ujściu Wisły, można dojść piechotą zarówno od strony Mikoszewa, jak i Gdańska-Świbna – my wybraliśmy tą pierwszą opcję. Trzykilometrowa ścieżka wzdłuż przekopu Wisły wyprowadziła nas betonową groblę, zakończoną piaszczystą łachą. A tam… tysiące ptaków! Ponoć nietrudno zobaczyć w tym miejscu fokę szarą. Tym razem nie mieliśmy tyle szczęścia, ale może Wam się uda. Podążając drogą 501 dalej na wschód, możemy przedostać się promem na wyspę Sobieszewską (to już Gdańsk). Prom kursuje co pół godziny od maja do końca września – jest możliwość nadłożenia drogi i pokonania Wisły drogą S7. Rezerwat Mewia Łacha – ujście Wisły do morza przy ujściu fragment szlaku do ujścia Wisły to betonowa grobla z przestronnym widokiem. JAK SIĘ DOSTAĆ ? Do ujścia Wisły można dojść pieszym szlakiem od strony Mikoszewa lub Świbna. Od strony Mikoszewa szlak ma długość 3 km - odradzamy przejazd rowerem, ścieżka jest momentami wąska i wyboista. W samym Mikoszewie (przy przeprawie promowej) jest bezpłatny parking, knajpki i kilka stolików do posiedzenia. Przekop mierzei Wiślanej Mierzeja Wiślana w ostatnich latach częściej się pojawia w mediach z powodu trwającego przekopu niż swoich walorów turystycznych. Kto by pomyślał, że sam przekop może stanowić atrakcję turystyczną? Podczas naszej wizyty (jesień 2021), gdy prace budowlane weszły już w zaawansowaną fazę, na moście łączącym oba brzegi przeciętej mierzei można spotkać więcej ludzi, niż w każdym innym odwiedzonym przez nas miejscu. Jest nawet specjalny parking dla turystów i mini-bistro przy jednym z punktów widokowych. Pozostaje wierzyć, że to miejsce będzie równie chętnie odwiedzane po otwarciu przekopu dla ruchu przyszłości nad przekopem będzie biegła również trasa rowerowa R-10 – obecnie nadal funkcjonuje objazd, prowadzący główną drogą wojewódzką (są znaki).Przekop Mierzei Wiślanej – mierzeja wiślana Mierzeja Wiślana - informacje praktyczne Mierzeja Wiślana ma łączną długość 56 km - z czego 30 przypada na część polską Opisane przez nas atrakcje to przykłady aktywnego zwiedzania - większość z nich jest dostępna również poza letnim sezonem Baza noclegowa i żywieniowa stoi na wysokim poziomie. Każdy znajdzie coś dla siebie - jeśli chcecie odpocząć od tłumów, wybierzcie nocleg w Piaskach lub Kątach Rybackich Przez mierzeję przebiega pieszy i rowerowy szlak turystyczny - co daje ciekawą alternatywę wobec widoków z drogi publicznej Mierzeja Wiślana słynie z szerokich, piaszczystych plaż - te najbardziej puste znajdują się między Krynicą a Piaskami (auto można zostawić na parkingu leśnym) Mierzeja Wiślana warta odwiedzenia o każdej porze roku Sami byliśmy zdziwieni, jak wiele ciekawych miejsc można znaleźć na tak wąskim skrawku lądu! Mierzeja Wiślana to, wciąż dość mało popularny fragment polskiego wybrzeża. Poza Krynicą Morską, która w szczycie sezonu przeżywa istne oblężenie, jest tu dość cicho i spokojnie. Na szczególną uwagę zasługuje miejscowość Piaski (a właściwie dzielnica Krynicy Morskiej, która jest oddalona od centrum o 12 kilometrów) – na samym końcu Polski. Jeździłem tam wielokrotnie jako dziecko – do dziś Piaski zachowały spokojną, dość senną atmosferę. Na palcach jednej ręki można policzyć sklepy spożywcze i restauracje, w zaroślach bez trudu spotkamy stadko dzików, nawet za dnia. Najbardziej wyludnione plaże znajdziemy właśnie między Krynicą a Piaskami – po wylegiwaniu się na słońcu szczerze polecamy wybrać się na jedną z polecanych przez nas atrakcji. Połączenie wypoczynku z krajoznawstem i poznaniem historii regionu pomoże wrócić z urlopu całkowicie spełnionym. Poza sezonem mierzeja Wiślana pustoszeje – więcej ludzi spotkacie na szlaku rowerowym R10 niż w sezonowych centrach letniskowych miejscowości. Wtedy szczególnie polecamy turystykę aktywną (choćby dla rozgrzania 🙂 ), zwiedzenie lokalnych atrakcji, przejazd Żuławską wąskotorówką lub rejs do Fromborka, po przeciwległej stronie Zalewu Wiślanego. Inne atrakcje w Polsce i okolicy 3 Videos

przekop mierzei wiślanej jak dojechać